wtorek, 24 maja 2016

Od Hosa Ti- mam problem!

Następna disko! Oj działo się działo. A to było tak:
Weszłam na salę i zobaczyłam super faceta. Podeszłam do niego i zapytałam:
-Zatańczysz?
Odpowiedział tak. Rządziliśmy na parkiecie. Upiłam się i niczego nie pamiętałam. Ale chyba zabrał mnie gdzieś do pokoiku służbowego i zaczął całować. Fuu! Okropne uczucie!! Ja byłam prawie bezwładna. Dalej pamiętam tylko, że mnie przywiązał do łóżka i mnie bił. No ale otrzeźwiałam w końcu i zobaczyłam na sobie krew! Przestraszyłam się. Czyżby... nie to niemożliwe. Ale na szczęście to nie to co myślałam. Było gorzej. Wstałam i poszłam do pokoju obok. Zobaczyłam go z przestrzelonym brzuchem. Aha! Obok stał wspólnik. I...był nagi! Fuu! Widoko gołego faceta obrzydzał mnie. Właściwie ja sama byłam naga. Oj, co ja narobiłam! Ubrałam się i wybiegłam z tamtąd. Na dole czekała policja.
<Halo? Policjo!>>