wtorek, 12 kwietnia 2016

Od Hosa Ti CD Viddiusi

-Wow! Fajnie wyglądasz!- krzyknęłam wychodząc z budynku
- To chodźmy!- powiedziała
Poszłyśmy. Weszłyśmy do tego budynku i od razu podeszła do nas grupa facetów.
-Hej małe! Zabawicie się z nami w ciuciubabkę?- zapytał jeden z nich. Widocznie szef bandy.
-Odwalcie się od nas- warknęłam
- O, panienka się stawia...- powiedział jeden z nich
Wtedy bez zastanowienia walnęłam go z pięści.
- Ohhhhh! Wybiła mi zęba! Ja ci pokażę!- krzyknął a wtedy Viddia kopnęła go w brzuch
- Idę stąd!- powiedział i poszedł
<<Vioddiono?>>

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Od Noteviddii CD Hosy

Ja po przebraniu wyglądałam tak:

<grafika na dole>

Wyszłam do Hosy i ją zobaczyłam w pięknej błękitnej sukni. No może nie sukni, ale sukience.
- I jak?- spytałam
- Wow. A moja?- odparła
Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam to samo. Potem poszłyśmy na imprezę.
<Hosa? Brak weny...;-;>

Od Hosa Ti

Wczorajsza disko była super! Tańce! I zabawa. Aj, trzeba powrócić do rzeczywistości. Dziś prowadzę pierwszą jazdę. Oł je!! 
W tej chwili idę przygotować konie do jazdy...
po 1 godzinie
O! Przyjeżdżają! Super, ten gniadosz to Rubik, kuc. Ihy.A ten karuś? Downie, fajne imiona.
- Witam, ja na jazdę. -powiedziała jakas dziewczynka
- To wsiadaj na Rubika.-powiedziałam i odgarnęłam włosy z oczu- Galopujesz?
-Nie, uczę się.-powiedziała
- Ja jestem Hosa, zwracaj się do mnie po imieniu, chcesz dziś galop?- zapytałam podchodząc do konia- Rubika
-A ja Leavce. Chce...
- To zacznij robić zatrzymania z kłusa do całkowitego zatrzymania.- powiedziałam przeskakując przez przeszkodę.
-OK- powiedziała i zaczęła
Patrzyłam na to i patrzyłam.
po 20 minutach
-Dobra, wystarczy... Wezmę cię na lonżę i zaczniemy galopy.
-Dobrze- powiedziałam ruszając do mnie.
Przypięłam lonżę i trzepnęłam batem Rubika. Wychodziło jej to bardzo dobrze. Ale gdy odpięłam ją... Rubik oszalał.
- Stój! Rubik!- stałam obok wierzgającego konia nie mogąc nic zrobić
- Hosa! Pomóż!!!- krzyczała Leavce przytulona do szyji Rubika
Postanowiłam wsiąść na Downie'go. Wsiadłam i podeszłam do Rubika.
Zakręciłam lassem i pętla zacisnęła się na nodze Rubika. Ten się przewrócił a Leavce nic się nie stało.
- Dzięki, nic mi nie jest.-powiedziała
- Nie ma za co...- powiedziałam
Pozegnałyśmy się i poszłam zobaczyć co z Rubikiem.Nic mu nie jest. Dzisiejszy dzień był fajny... Ale to nie koniec.Szłam do domu gdy spotkałam jakąś biedną koteczkę. Ściągnęłam swój szalik i złapałam kicię. Przytuliłam i niosłam do domu. Weszłam wykąpałam ją i wytarłam do sucha. Otuloną ręcznikiem pozostawiłam w mojej kołdrze i poszłam do sklepu po kocią karmę, miskę i żwirek. 
po 5 minutach
Sklep był nie daleko. Kupiłam miskę, karmę i żwir. Wsypałam żwir do miski. A karmę na talerzyk i patrzyłam z jakim apetytem koteczka zajada. Myślałam nad jej imieniem. 
-Ahh, jak ty będziesz się nazywać...Wiem! Pchełka!- krzyknęłam
-Mrrrauuu!- miauknęła chrapliwym głosikiem
<Ktoś dokończy? Rox, Note, Lis?>

niedziela, 10 kwietnia 2016

Od Noteviddii


Ech. Jakie to życie nudne. Nic się nie dzieje. Kompletnie. Od kilku dni nie ma nikogo nowego, nie licząc Hosy. Z nudów wyszłam na spacer, choć była to ostatnia rzecz na jaką ma ochotę. I tam szłam, od czasu do czasu się witając z przechodniami. Po kilku minutach mojej jakże zacnej wędrówki, wpadłam na kogoś i wszystko co miałam w rękach (książki) wypadły mi na ziemię. Popatrzyłam na nieznajomego i powiedziałam:
- Wybacz. 
- Nie szkodzi. Jetem Blades.
- Ja Noteviddia, ale mów mi Note lub Viddia.
<Blades? Wim, że jesteś z innej ligii, ale co tam XD>

Od Hosa Ti- te moje....a !!!!!!

Od dawna nie szalałam na disko! Własnie wychodziłam z pokoju aż zadzwonił mi telefon... Rząd Gelbrath.... no co ja zrobiłam?!
- Witam. Nazywam się Nicholas Forster
- Hosa Ti Developer. Miło mi. Ale ja idę na dyskotekę, proszę wybaczyć...- powiedziałam i wyłaczyłam się
Wyszłam z bloku i wpadłam na mężczyznę. Tego samego co do mnie dzwonił.
- Własnie do pani szedłem. Musze panią zarejestrować...
<<Nicholasie? coś nie wychodza mi opowiadsniaQ>>

Od Hosa Ti

Szłam właśnie z walizką przez Gelbrath. Było mokro, no deszcz padał. Weszłam się schronić pod dach i w tym momencie wpadł na mnie chlopak. No, dorosły mężczyzna ok.26 roku życia. 
- Przepraszam.... śpieszę się- powiedział, ale gdy zobaczył, że podczas zderzenia się wypadły mi wszystkie książki zaczął je zbierać-
- Nie no, nic sie nie stało.... -powiedziałam- a w ogóle, Hosa Ti jestem. 
- Ja Blade.- powiedział i zamilkł- Ja musze iść- trochę mam problem.
Mam chłopaka, a nie, znaczy miałam. Ni znajdę tutaj żadnego partnera. Myślałam tak i myślałam aż to ja wpadłam na kogoś...
- O boże! Przepraszam!- krzyknęłam- śpieszę się do szkoły...
- Aha, nic.... Jak się nazywasz?- rzekła dziewczyna
- Ja? Hosa Ti...
-Noteviddia.- powiedziała- Miło cię poznać...!
-Ja musze lecieć...!- krzyknęłam - Paaa!
Takie dziwne to dołączenie. Pociąg mi nawiał i wpadłam w błoto.
- Hej, Anka. Słyszałaś, że dzisiaj jest dyskoteka?! W bibliotece!- powiedział jakiś chłopak
Disko?! TO coś dla mnie! Ale teraz do szkoły. To była szkoła jazdy konnej. Odkryłam ją po chwili szukania w necie. Umówiłam się na 0,5 godzinną jazdę. 
po 57 minutach
Skoro o 18.40 jest disko.... a teraz jest 17.50... to... muszę się przebrać!!
-Hej, znomu się widzimy...-powiedziała Noteviddia
- O hej! Pójdziesz ze mną na disko?- zapytałam
- OK! Chętnie... o której?
- 18.40
-To idę sie przebrać..-powiedziałyśmy razem
Weszłam do wynajmowanego pokoiku i przebrałam się. Wyglądałam tak....

piątek, 8 kwietnia 2016

IMIĘ: Blades (czytaj Blejds) 
WIEK: 30 lat (na oko to ma 23) 
PŁEĆ: mężczyzna 
CHARAKTER: Blades to człowiek cichy. Nie lubi być sam w pokoju, czy samotnie spędzać czas. Bywa czasem jednak taka chwila w której chętnie jest sam. Jego talenty to... No długo by mówić. Ulubiony... sport? Latanie. Oczywiście w drugiej postaci i po pozbyciu się lęku wysokości. Miły, spokojny chłopak, który marzy o przyjaciółce... 
SYSTEM: Erodarm
RANGA: Przywódca Erodarmu
PARTNERSTWO: chciałby by Noteviddia choć na niego spojrzała... 
KREWNI: miał 2 braci i 1 siostrę, możliwe że żyją: Heatwave, Chase i Keyla. Reszta rodziny nieznana. 
WYGLĄD: Blond włosy z grzywką to cecha rozpoznawcza. 
HISTORIA: nie powiem, zbyt bolesne... 
KONTAKT: alfashadow (DG) 

IMIĘ: Hosa Ti
WIEK: 19 lat
PŁEĆ: Kobieta, właściwie dziewczyna, a dokładniej dziewica.
CHARAKTER: Szalona. Do przyjaciół jest tak jakby wcieleniem szalonego... no nie wiem. Często jes posądzana o używanie czarnej magii. Jest typem imprezowiczki. Kocha dobrą zabawę. Po za tym kocha też zwierzaki. Ma 2 osobowości: 1- miłą i przyjazną, 2- szorstką i szaloną
SYSTEM: Petothar
RANGA:
PARTNERSTWO: Ona? Zakochała się w....
KREWNI: Niestety ale zostali zabici w zamachu.
WYGLĄD: Jest piękna, ma duże oczy i wargi. Kolor oczu to niebieski. Szczupła i brunetka.
HISTORIA: Urodziła się i już w tedy zaczęła kochać rysować, zwierzęta...
KONTAKT: Kochanekonie (HW)
Inne zdj podczas przemiany w nimfę: 

Od Noteviddii CD NIck'a

- Skoro chcesz to dobrze.- powiedziałam wzruszając ramionami.- Moi rodzice też nie za bardzo je ogarniali.
Nick skinął głową i rzekł:
- Dobrze. To do zobaczenia. jakbyś coś chciała to nie wahaj się powiedzieć.
Uśmiechnęłam się i ruszyłam w stronę Petotharu. Minęło kilka minut zanim doszłam na wybrane przez moją wędrówkę cel. Tam zobaczyłam strażników pilnujących wejścia. Chciała wejść, ale oni zagrodzili mi drogę.
- Kim jesteś? Czego tu szukasz? Kto Cię tu wysłał.- spytali
- Jestem Noteviddia. Jestem przydzielona do Petotharu jako lider. I Nicholas Forster mnie tu przysłał. No po prostu. Bo mój system do Petothar.- odpowiedziałam po kolei, a na ostatnie zdanie dałam szczególny nacisk.
Oni spojrzeli po sobie i mnie wpuścili. Popatrzyłam i westchnęłam głośno:
- Gdyby tylko wszystko było takie piękne jak to.
Potem poszłam i nagle usłyszałam wołanie:
<Ktoś chętny?>

czwartek, 7 kwietnia 2016

Od Nick'a C.D. Noteviddii

- Może mógłbym cię oprowadzić? - zacząłem z nonszalanckim uśmiechem. - Wiesz, tereny Gelbrath są naprawdę ogromne, łatwo się zgubić. Szczególnie kiedy jest się tu pierwszy raz.
Noteviddia uśmiechnęła się lekko i wzruszyła ramionami.
- Skoro tak mówisz, czemu nie.
Skinąłem na nią głową, dając znak, aby poszła za mną. Idąc trzymałem ręce w kieszeniach spodni, co chwilę tylko wyjmując je, aby pokazać dziewczynie najważniejsze budowle czy miejsca.
- Nie zobaczymy wszystkich uliczek? - spytała.
- Po pierwsze, niekoniecznie wolno nam to robić. Teoretycznie nie powinno się opuszczać terenów swoich systemów. I tak to co już widziałaś to dużo, chociaż mi wolno trochę więcej - to mówiąc mrugnąłem lekko z uśmiechem. - Van by się wściekła, gdyby nas zobaczyła.
- Van? - przerwała.
- Vannili Jones, przywódczyni Eskadronu. Bardzo surowo przestrzega kodeksu, a ten wyraźnie zabrania jakichkolwiek bliższych kontaktów z członkami innych systemów - wyjaśniłem. - A po drugie, zobaczenie każdego zakamarka Gelbrath zajęłoby nam ponad cztery doby, a niestety nie dysponuję taką ilością czasu - lekko zmarszczyłem brwi.
- Czym tak w ogóle się zajmujesz? - spytała lekko przekrzywiając głowę.
- W wolnych chwilach jestem instruktorem i trenuję rekrutów Adarionu, a na codzień bawię się w zarządzanie Systemem i rządem - powiedziałem swobodnie.
- Jesteś przewodniczącym rządu?! - spytała z niedowierzaniem.
- I przywódcą Adarionu, tak - potwierdziłem, splatając dłonie za plecami i przechylając się na piętach w przód i w tył. - Nicholas Forster, do usług - uchyliłem niewidzialnego kapelusza i uniosłem lekko kącik ust, posyłając jej niedbały, zadziorny uśmiech.
- Więc... co właściwie ma do roboty dowódca systemu? - spytała.
- W moim przypadku jest to dowodzenie wojskiem, reprezentowanie mojego systemu podczas rozmów z innymi społecznościami, dbanie o porządek. Niedługo będziesz mogła się o tym przekonać.
- Jak to?
- Niestety, chyba nie masz wyboru.
- Ale czego?
- Zostaniesz liderem Petotharu. Wszyscy obecni członkowie albo nie są w stanie sprawować tej funkcji, albo twierdzą, że przyjęcie tej posady byłoby oznaką egoizmu. Ta ich cholerna uprzejmość - prychnąłem, przewracając oczami. - No cóż, nie narobisz się zbytnio, bo wśród Petotharczyków panuje raczej pokojowa atmosfera. Do tego kiedy przybędą nowi, odbędzie się głosowanie, które wyłoni liderów, których chcą ludzie.
- Ja chyba nie mogę...
- Obawiam się, że nie masz wyjścia - stanąłem przed nią z rękami w kieszeniach, a ona uśmiechnęła się.
- Rzeczywiście, nie mam.
Zaczęliśmy iść w stronę terenów Petotharu.
- Wszystko, co powinnaś na razie wiedzieć o układzie geograficznym Gelbrath to to, że Eskadron zajmuje tereny północne, Adarion wschodnie, Petothar południowe, a Erodarm zachodnie. No i powinnaś znać swoją ligę, więc proponuję jutro wziąć paru ludzi, niech oprowadzą się dokładniej po twoich włościach i zapoznają z innymi. A, i jeszcze jedno. Granic systemów pilnuje straż międzysystemowa, więc nie przestrasz się.
Dziewczyna skinęła głową i przez dłuższą chwilę szliśmy w milczeniu.
- Masz za długie imię - stwierdziłem w końcu. - Mogę na ciebie mówić Note? Albo Viddia?
<No-te-vid-dio? XD Mój mózg nadal nie ogarnął Twojego imienia xD>

Od Noteviddii

BYłam tak szczęśliwa, że dołączyłam do Petotharu. Jeah. Szłam sobie miastem i nagle natknęłam się na kogoś. Najwidoczniej mężczyznę, starszego ode mnie:
- Witaj. Jestem Noteviddia. Sorry, że wpadłam na ciebie.
On popatrzył na mnie swoimi oczami i rzekł:
- Nie szkodzi. Każdemu się zdarzy. Jestem Nicholas, ale mówi się do mnie Nick.
Uśmiechnęłam się łagodnie, a on odwzajemnił gest. Potem powiedziałam, że muszę już iść, żeby wszystko pooglądać i pozwiedzać. Ale jak odchodziłam Nicholas do mnie zawołał:
-...
<Nick? Sorki, że takie krótkie ;-;>
*chwilowy brak zdjęcia*

Imię: Faith Hill
Płeć: kobieta
Charakter: Jest to bardzo czarująca i wygadana dziewczyna, która na każdy temat ma coś do powiedzenia. Potrafi świetnie grać i nabierać ludzi. Jest bardzo sprytna i przebiegła. Z tego powodu ( i jej włosów) jest porównywana do lisa. Autorzy tych skojarzeń nie mylą się bardzo- kocha lisy i z kilkoma się przyjaźni. Niestety z tego też powodu niektórzy jej nie ufają. Właściwie ...osoby, które widzą ją po raz pierwszy spodziewają się kłopotów... Dużych kłopotów. Swoim uśmiechem potrafi wyprowadzić z równowagi nawet starszych ludzi. Twierdzi, że zna wszystkich w Gelbrathcie. Prawdopodobnie ( na 99 procent) jest to prawda. Ogólnie sympatyczna.
System: Adarion
Ranga: 
Partnerstwo:...
Krewni: w którymś systemie była jej matka. Kiedyś. Formalnie zaginęła. Ale pozostały po niej miłe wspomnienia i talizman. Reszta rodziny nieznana. Wogóle na oczy jej nie widziała.
Wygląd: Jest to młoda dziewczyna o zgrabnej sylwetce i dużych zielonych oczach. Jej długie, aczkolwiek miękkie włosy są rude, z ciemniejszym pasemkiem brązu. Często nosi szarą koszulkę. Zawsze ma na sobie podarte dżinsy. Posiada także zbroje że złotymi zdobieniami ( noszona na wojnę i od święta). Na szyji ma błyszczący i zadrapany talizman w kształcie lisa.
Historia: Gdy była młodsza marzyła o dołączeniu do zuchów. Inne dzieci źle ją potraktowały. Została wypędzona i podrapana. Do dziś ma blizny. Zrozumiała wtedy, że nie wolno pozwolić by ktoś ją zranił ( psychicznie). Od tamtej pory jest bardziej przebiegła i częściej żartuję.
Kontakt: nick na Howrse:long
IMIĘ: Roxann, Roxy
WIEK: 23 lata
PŁEĆ: Dumna przedstawicielka płci pięknej
CHARAKTER: Krótka, imprezowa piłka? Trafiłeś pod zły adres. Roxy jest osobą inną, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Prawda, że kolor włosów robi swoje, lecz jej osobowość jest z nim całkiem sprzeczna. Z początku potrafi być arogancka i wredna, jest wręcz mistrzynią ciętego języka, jak to ujął kiedyś jej kuzyn. Łatwo zyskuje zaufanie innych, wydawać się może, że jeśli znasz ją kilka dni, ufa ci i lubi, lecz w rzeczywistości jest inaczej. Daje po sobie poznać, że cię lubi, a tak naprawdę musi minąć sporo czasu zanim ci zaufa. Nie lubi tłumów oraz dużych grup ludzi, szczerze to w ogóle nie lubi ludzi, najlepiej się czuje samotnie lub w towarzystwie przyjaciół. Jest dosyć zabawną i pomysłową dziewczyną, często ma szalone pomysły a ci, którzy ją znają uwielbiają ją za jej poczucie humoru oraz dystans do siebie. Jest strasznie uparta i dosyć ciekawska, potrafi zrobić wszystko, aby powiedziano jej jakiś sekret czy niespodziankę, jednak nie narzuca się. Mimo wszystko bardzo skromna, co jeszcze należy dodać - nie chwali się i ma gdzieś zdanie innych oraz plotki na swój temat. Oczywiście szanuje opinie innych osób, lecz jeśli ktoś osądza ją po pierwszym spotkaniu ma takiego człowieka po prostu gdzieś daleko i zupełnie się nim nie przejmuje. Często powtarza sobie ''Umiesz liczyć? Licz na siebie! Innych twoje szczęście je*ie!''. Można by rzec, że jest to jej tak jakby życiowe motto. Co może być dość absurdalne, jest inteligentna i ma swój rozum, przez co rzadko się z kimś kłóci, uważa to po prostu za stratę czasu. Bywa, że wyczynia jakieś swoje mądrości życiowe i zaczyna zastanawiać się nad wszystkim, dosłownie. Zawsze uważa siebie za najgorszą, nie ceni po wyglądzie, a charakterze chociaż mówi, że wygląd też jest dość znaczący. Brzmi to trochę jakbym przedstawiła wam dwie różne osoby? Cóż, a to jeszcze nie koniec, szkoda, co nie? Otóż, Roxann jest bardzo zmienna, wystarczy drobny czynnik aby zepsuć jej dzień - lub przeciwnie - naprawić go. Honorowa, odważna - jest godna poświęcić życie za ukochaną osobę, walczy zawsze do ostatniej kropli krwi, nieważne kogo, czy jej, czy wroga. Nie bawi się uczuciami innych i stara się ich nie ranić, bo dobrze wie, jak to jest. Bardzo przywiązuje się do osób, którym zaufała i najmniejsza zdrada może znacząco osłabić jej zaufanie. Jest stała w uczuciach i nie porzuca nikogo ''bo jej się tak podoba'', liczy raczej na stałe związki, a nie przelotne historie. Nie myślmy sobie jednak, że jest wiecznie smutną i użalającą się nad swoim losem dziewczyną - wręcz przeciwnie! Nie boi się żyć, a porażki przyjmuje godnie, choć w głębi duszy często bardzo ich żałuje i rozmyśla, jakby to było, gdyby zrobiła inaczej.
SYSTEM: Adarion
RANGA: Strateg
PARTNERSTWO: Roxann jak narazie jest wolna
KREWNI: Hah... Nie pamięta nikogo z rodziny
WYGLĄD: Roxy to dziewczyna o szczupłej figurze. Ma naturalne, długie blond włosy oraz czarne oczy. Ma chudą i pociągłą twarz, na której dość często maluje się charakterystyczny, niepowtarzalny uśmiech. Matka zawsze powtarzała jej, że ładniejszego nie widziała, choć nie tylko ona. Ubiera się w stylu rock'owym, szczerze mówiąc woli spodnie oraz t-shirty niż sukienki, aczkolwiek w nie również się ubiera.
HISTORIA: Roxy nie lubi się chwalić swoją historią, gdyż nie jest ona godną uwagi opowieścią...
KONTAKT: |HW| Asha999999
IMIĘ: Noteviddia
WIEK: 29 lat (choć nie wygląda)
PŁEĆ: kobieta
CHARAKTER: Uwielbia uprawiać sporty i biegać. Jednakże w chwilach zamyślenia woli się wyciszyć. Ma wysoką inteligencję i refleks. Jednak, jak na tek porywczą i nie mogącą usiedzieć w miejscu osobę cechuje także opiekuńczość - gdy widzi kogoś potrzebującego pomocy nie waha się. Od razu mu pomaga. 
SYSTEM: Petothar
RANGA: Przywódca Petotharu
PARTNERSTWO: Nie posiada
KREWNI: No....Gdzieś tam są
WYGLĄD: Brunetka o niebieskich oczach i zawsze nałożonej na sobie katance. Ma długie włosy i ciemne brwi.
HISTORIA: Nikt nie chce jej wyjawić jej prawdziwej przeszłości. Sama pragnie się tego dowiedzieć i wie jedno - to co usłyszy lub przeczyta w kronikach jej życia całkowicie zmieni jej życie.
KONTAKT: Konikowo05 (HW)
Inne zdjęcia:

niedziela, 3 kwietnia 2016

Otwarcie

    Witajcie w strefie Gelbrath. 
    Jak pewnie wiecie, wiele setek lat temu, w wyniku Eksplozji, rząd zdecydował się podzielić 
społeczeństwo na cztery systemy - Adarion, Eskadron, Petothar oraz Erodarm. Podział ten, nazywany także Wielkim Systemem lub Systemem Gelbrath, funkcjonuje do dziś. Ludność jest przydzielana do systemów w zależności od umiejętności, charakteru i temperamentu. Każdego obowiązuje stuprocentowa lojalność wobec swojego systemu, a także zakaz jakichkolwiek bliższych kontaktów z członkami innych lig. 
    Kiedy zdecydujesz się dołączyć, administracja przydzieli Cię do odpowiedniego systemu. Możecie zmienić ten wybór i przenieść się do innej ligi, lecz musicie liczyć się z tym, że nie przysługują Wam wszystkie prawa i nie wszyscy będą patrzeć na Was przychylnie. Jesteście wtedy dezerterami.
    Gdy zdecydujecie na stałe osiąść w systemie, czeka Was szkolenie przygotowujące do dalszego życia. Możecie wtedy wybrać jeden z zawodów typowych dla Waszego systemu. Pamiętajcie także o przestrzeganiu prawa! Wykroczenia są karane przeniesiem do innego systemu lub utratą rangi.

   Życzę produktywnego pobytu w Gelbrath.
   Zachowajcie Świadomość.
  
   Zastępca przewodniczącego rządu, przywódca Eskadronu,
   Van Jones