czwartek, 7 kwietnia 2016

Od Nick'a C.D. Noteviddii

- Może mógłbym cię oprowadzić? - zacząłem z nonszalanckim uśmiechem. - Wiesz, tereny Gelbrath są naprawdę ogromne, łatwo się zgubić. Szczególnie kiedy jest się tu pierwszy raz.
Noteviddia uśmiechnęła się lekko i wzruszyła ramionami.
- Skoro tak mówisz, czemu nie.
Skinąłem na nią głową, dając znak, aby poszła za mną. Idąc trzymałem ręce w kieszeniach spodni, co chwilę tylko wyjmując je, aby pokazać dziewczynie najważniejsze budowle czy miejsca.
- Nie zobaczymy wszystkich uliczek? - spytała.
- Po pierwsze, niekoniecznie wolno nam to robić. Teoretycznie nie powinno się opuszczać terenów swoich systemów. I tak to co już widziałaś to dużo, chociaż mi wolno trochę więcej - to mówiąc mrugnąłem lekko z uśmiechem. - Van by się wściekła, gdyby nas zobaczyła.
- Van? - przerwała.
- Vannili Jones, przywódczyni Eskadronu. Bardzo surowo przestrzega kodeksu, a ten wyraźnie zabrania jakichkolwiek bliższych kontaktów z członkami innych systemów - wyjaśniłem. - A po drugie, zobaczenie każdego zakamarka Gelbrath zajęłoby nam ponad cztery doby, a niestety nie dysponuję taką ilością czasu - lekko zmarszczyłem brwi.
- Czym tak w ogóle się zajmujesz? - spytała lekko przekrzywiając głowę.
- W wolnych chwilach jestem instruktorem i trenuję rekrutów Adarionu, a na codzień bawię się w zarządzanie Systemem i rządem - powiedziałem swobodnie.
- Jesteś przewodniczącym rządu?! - spytała z niedowierzaniem.
- I przywódcą Adarionu, tak - potwierdziłem, splatając dłonie za plecami i przechylając się na piętach w przód i w tył. - Nicholas Forster, do usług - uchyliłem niewidzialnego kapelusza i uniosłem lekko kącik ust, posyłając jej niedbały, zadziorny uśmiech.
- Więc... co właściwie ma do roboty dowódca systemu? - spytała.
- W moim przypadku jest to dowodzenie wojskiem, reprezentowanie mojego systemu podczas rozmów z innymi społecznościami, dbanie o porządek. Niedługo będziesz mogła się o tym przekonać.
- Jak to?
- Niestety, chyba nie masz wyboru.
- Ale czego?
- Zostaniesz liderem Petotharu. Wszyscy obecni członkowie albo nie są w stanie sprawować tej funkcji, albo twierdzą, że przyjęcie tej posady byłoby oznaką egoizmu. Ta ich cholerna uprzejmość - prychnąłem, przewracając oczami. - No cóż, nie narobisz się zbytnio, bo wśród Petotharczyków panuje raczej pokojowa atmosfera. Do tego kiedy przybędą nowi, odbędzie się głosowanie, które wyłoni liderów, których chcą ludzie.
- Ja chyba nie mogę...
- Obawiam się, że nie masz wyjścia - stanąłem przed nią z rękami w kieszeniach, a ona uśmiechnęła się.
- Rzeczywiście, nie mam.
Zaczęliśmy iść w stronę terenów Petotharu.
- Wszystko, co powinnaś na razie wiedzieć o układzie geograficznym Gelbrath to to, że Eskadron zajmuje tereny północne, Adarion wschodnie, Petothar południowe, a Erodarm zachodnie. No i powinnaś znać swoją ligę, więc proponuję jutro wziąć paru ludzi, niech oprowadzą się dokładniej po twoich włościach i zapoznają z innymi. A, i jeszcze jedno. Granic systemów pilnuje straż międzysystemowa, więc nie przestrasz się.
Dziewczyna skinęła głową i przez dłuższą chwilę szliśmy w milczeniu.
- Masz za długie imię - stwierdziłem w końcu. - Mogę na ciebie mówić Note? Albo Viddia?
<No-te-vid-dio? XD Mój mózg nadal nie ogarnął Twojego imienia xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz